Close
Ta witryna wykorzystuje pliki cookie, dowiedz się więcej.
Imieniny:
Biny, Damazego, Waldemara

Zmarła sierżant Eugenia Różańska. Wspominamy jej historię

A A A Pdf Print16x16 Mail16x16
Napisano dnia: 2015-11-19 13:46:13

16 listopada 2015 r., w wieku 93 lat, zmarła mieszkanka Sławnikowic - Platerówka sierżant Eugenia Różańska. Przeczytaj ujmującą historię kobiety. 

Świętej pamięci Eugenia urodziła się w 1922 r. w Lipsku nad Biebrzą niedaleko Augustowa, gdzie wraz z rodzicami i rodzeństwem mieszkała do 10 lutego 1940 r., kiedy to z całą rodziną wywieziona została na Syberię. Pracowała tam w lesie przy ścince drzew. Była to bardzo ciężka i niebezpieczna praca, zwłaszcza dla młodej dziewczyny. Silny mróz, dwumetrowa warstwa śniegu, głód i piłowanie potężnych pni ręczną piłą. Jej zsyłka trwała trzy i pół roku - do czasu, gdy we wrześniu 1943 roku na ochotnika zgłosiła się do wojska. Miała wówczas 20 lat. Skierowano ją do formowanego w Sielcach nad Oką 1. Samodzielnego Batalionu Kobiecego im. Emilii Plater. Jeszcze niedawno – po 60 latach – z wielkim wzruszeniem wspominała dzień 15 lipca 1943 roku, gdy wraz z innymi dziewczynami, ze łzami w oczach – jak mówiła – składała przysięgę, otrzymała mundur, broń i cały sprzęt bojowy. Drugie wspomnienie, które nigdy się nie zatarło, ale jakże inne – tragiczne, przerażające – to mająca miejsce trzy miesiące po przysiędze bitwa pod Lenino.  - 12 października pod Lenino to było piekło – powtarzała.

Następnie jej szlak bojowy wiódł przez Smoleńsk – Żytomierz – Łuck – Kierce - Lublin. A potem była droga na Warszawę. Długi pobyt w Rembertowie. Oczekiwanie na rozpoczęcie walk o Warszawę lewobrzeżną, co nastąpiło dopiero w styczniu 1945 r. Służbę w stolicy pełniła jeszcze do października tegoż roku, kiedy to została zdemobilizowana. Przyjechała na zachód i osiedliła się w Zarębie. Po wyjściu za mąż razem z mężem prowadziła gospodarstwo rolne – najpierw w Zarębie, potem w Sławnikowicach. Oprócz pracy na roli przez ponad 20 lat pracowała w Szkole Podstawowej w Sławnikowicach. Przez 40 lat była członkiem Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Była wielokrotnie odznaczana, m.in. Krzyżem Zesłańców Sybiru, Krzyżem Pamiątkowym „Czyn Frontowy I i II Armii WP”, Medalem za Warszawę, Medalem Zwycięstwa i Wolności 1945 r., Złotym Krzyżem Zasługi oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski Polonia Restituta.

Ale sierżant Eugenia Różańska – jak mówią ci, którzy bliżej ją znali - to człowiek, który swą dobrocią ujmował wszystkich. Łagodna, życzliwa ludziom, chętna do pomocy każdemu i zawsze - zjednywała sobie serca starych i młodych, młodzieży i dzieci. Cicha i skromna – niczego nie pragnęła dla siebie, z pokorą i radością służyła innym.

Źródło: Gmina Zgorzelec

Komentarze:
Aparatluty 1940
Czwartek, 2015-11-19 20:54
Jak zesłano na Syberię, to warto zawsze dodać dlaczego i to jeszcze pierwszym transportem. Nie można ciągle się bać.
Dodaj komentarz